W piłkarskiej Lidze Mistrzów pozostało już tylko osiem drużyn, rywalizujących o tytuł najlepszej drużyny Europy. W ćwierćfinałowych hitach czekają nas starcia gigantów: we wtorek Real Madryt zmierzy się z Bayernem Monachium, a Sporting Lizbona zagra przeciwko Arsenalowi Londyn. W środę Paris Saint-Germain podejmie Liverpool, podczas gdy Barcelona stanie naprzeciw Atletico Madryt.
Real Madryt, rekordowy zdobywca tytułów w tych rozgrywkach, podchodzi do meczu z Bayernem po niespodziewanej porażce z Mallorcą 1:2. Trener Alvaro Arbeloa przyznał, że Liga Mistrzów jest priorytetem, i zawodnicy muszą dać z siebie wszystko, by odnieść sukces. Bayern z kolei kontynuuje dominację w Bundeslidze, posiadając znaczną przewagę nad Borussią Dortmund. Przed meczem z Realem wiele zależy od stanu zdrowia Harry’ego Kane’a, który zmagał się z kontuzją.
Sporting Lizbona i Arsenal to kolejne zespoły walczące o półfinał. Arsenal, lider Premier League, ma w składzie imponującego Viktora Gyokeresa, który wcześniej zachwycał występami w Sportingu. Wynik meczu jest otwarty, choć londyński zespół prezentuje się jako faworyt.
Środa to kolejne emocje, gdy Paris Saint-Germain zmierzy się z Liverpool. Paryżanie mają za sobą udany sezon przeciw angielskim drużynom, eliminując Liverpool w poprzednim sezonie w rzutach karnych. Liverpool z kolei nie miał bezbramkowego meczu przeciw francuskim zespołom w historii rywalizacji UEFA.
Na koniec Barcelona podejmie Atletico Madryt. Obie drużyny często mierzą się w tym sezonie i choć Atletico wygrało w Pucharze Króla, Barcelona jest liderem La Liga i ma serię zwycięstw. Roberto Lewandowski odegrał kluczową rolę w ostatnich wygranych meczu, a Barcelona wydaje się być faworytem mimo braku Raphinhy.
Rewanże ćwierćfinałów odbędą się 14-15 kwietnia, a finał zaplanowano na 30 maja w Budapeszcie. Kibice na całym świecie z niecierpliwością czekają na wyłonienie spośród potencjalnych półfinalistów, którzy zawalczą o upragnione trofeum.








Dodaj komentarz