Kosmiczna Cena Sukcesu: Kontrowersje Wokół Programu Artemis i Rakiety SLS

Rozpoczęcie misji Artemis II przyniosło wiele radości, jednak spojrzenie na finansowy aspekt rakiety Space Launch System (SLS) może zmniejszyć euforię. SLS, kluczowy element programu Artemis, odpowiedzialny za umieszczanie statku Orion z czteroosobową załogą na orbicie, stanowi przedmiot licznych kontrowersji finansowych.

Budowa SLS rozpoczęła się w 2011 roku, bazując na doświadczeniach z programu Space Shuttle i niedokończonego projektu Constellation. Konstrukcja rakiety bywa nazywana „Frankensteinem” ze względu na zastosowanie starszych, przerobionych komponentów. Dolny stopień napędzają cztery silniki RS-25, używane wcześniej w misjach wahadłowców, zaś pomocnicze silniki na paliwo stałe zostały zmodernizowane poprzez dodanie dodatkowego segmentu.

Kontrowersje wokół SLS dotyczą głównie kosztów. Raport „Space Launch System – Cost Transparency Needed to Monitor Program Affordability” przygotowany przez Government Accountability Office stwierdził, że program jest zbyt drogi. W 2024 roku NASA zaplanowała wydatki na program SLS wynoszące 2,5 miliarda dolarów, co stanowi aż 37% budżetu przeznaczonego na Artemis III.

Ponadto, rozwój segmentu górnego rakiety, Exploration Upper Stage (EUS), również przyczynił się do wzrostu kosztów. Na skutek nowych decyzji NASA przerwano prace nad EUS, skupiając się na istniejących już rozwiązaniach, lecz wcześniejsze wydatki wyniósły miliardy dolarów. Oczekiwane koszty rozwoju SLS Block 1B osiągną 5,7 miliarda dolarów, z czego połowę pochłonie elastyczność związana z EUS.

Koszt jednej misji wynosi od 2 do 3 miliardów USD, co stawia SLS w niekorzystnym świetle w porównaniu do innych systemów, takich jak Falcon 9 od SpaceX czy New Glenn od Blue Origin, które mają możliwość odzyskania dolnego stopnia. Mimo wysokich kosztów i opóźnień, dla niektórych SLS pozostaje jedyną opcją umożliwiającą szybkie lądowanie na Księżycu przed konkurencją z Chin. Czy inwestycja była tego warta, pozostaje kwestią sporną, której oceny dokona historia.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*