Kontenerowiec CMA CGM Kribi, należący do francuskiej grupy żeglugowej, stał się pierwszą zachodnią jednostką, która przepłynęła przez cieśninę Ormuz od czasu rozpoczęcia działań wojennych między USA a Iranem, co miało miejsce 28 lutego. Agencja Bloomberg poinformowała o wydarzeniu w piątek, podkreślając symboliczne znaczenie tego przejścia.
Kribi, płynący pod maltańską banderą, opuścił wody Zjednoczonych Emiratów Arabskich w pobliżu Dubaju, kierując się początkowo na Iran, by w czwartek przekroczyć cieśninę Ormuz. W piątek rano jednostka znajdowała się w okolicach Maskatu, stolicy Omanu. Zamiast standardowych informacji o celu podróży, statek nadawał sygnał o treści: „Właściciel – Francja”. Ani firma żeglugowa, ani francuskie ministerstwo spraw zagranicznych nie skomentowały wydarzenia, podobnie jak ministerstwo finansów w Paryżu, które nie odpowiedziało na prośby o komentarz.
Wraz z Kribi, przez cieśninę wpłynęły trzy inne statki, które skierowały się na południe wzdłuż wybrzeża Omanu. Załogi tych jednostek nadawały komunikat sugerujący, że ich właścicielem jest Oman.
Tego samego dnia Rada Bezpieczeństwa ONZ przesunęła głosowanie w sprawie udzielenia zgody na użycie sił obronnych w cieśninie, aby chronić żeglugę przed potencjalnymi atakami Iranu. Wcześniej posiedzenie miało odbyć się w piątek, jednak Francja, wyrażając sceptycyzm wobec użycia siły, opóźniła decyzję. Prezydent Emmanuel Macron stwierdził, że wojskowa operacja mająca na celu odblokowanie Cieśniny byłaby „nierealna”.
Cieśnina Ormuz, kluczowa dla światowego transportu ropy naftowej, została praktycznie zamknięta przez Iran w odpowiedzi na amerykańsko-izraelską operację zbrojną, co znacząco wpłynęło na wzrost cen surowca. Ruch kontenerowca Kribi nabiera znaczenia zarówno z ekonomicznego, jak i politycznego punktu widzenia, podkreślając potrzebę międzynarodowego dialogu w obliczu narastających napięć na Bliskim Wschodzie.








Dodaj komentarz