Zakończono śledztwo w sprawie tragicznej śmierci 15-letniego harcerza Dominika, który zginął w lipcu 2025 roku podczas próby sprawnościowej na obozie nad jeziorem Ośno. Prokuratura Okręgowa w Poznaniu zakończyła dochodzenie, a do sądu trafiły zarzuty przeciwko dwóm osobom odpowiedzialnym za nadzór nad chłopcem tej nocy.
Oskarżeni to 21-letni wychowawca drużynowy Marek G. oraz 19-letni ratownik WOPR, Igor K. Obaj są obwiniani o nieumyślne spowodowanie śmierci, narażenie życia i zdrowia młodego harcerza, który uczestniczył w próbie przepłynięcia jeziora w pełnym umundurowaniu. Wydarzenie miało miejsce w miejscowości Wilcze w powiecie wolsztyńskim. Z ustaleń śledztwa wynika, że oskarżeni, pozostając na pomoście, nie zapewnili odpowiedniego zabezpieczenia i asekuracji 15-latkowi.
Pomimo podjętych prób udzielenia chłopcu pomocy, Dominik utonął, co zakończyło się tragedią. Podczas przesłuchań Marek G. przyznał się do niedopełnienia obowiązków, wyrażając skruchę i żal, co również potwierdził prokurator Łukasz Wawrzyniak. Igor K., choć przyznał się do obecności podczas zdarzenia, nie uznał swojej winy.
Obaj mężczyźni uzyskali wybaczenie od rodziców zmarłego chłopca, co może wpłynąć na wymiar kary, jaką zasądzi sąd. Obecnie Marek G. jest objęty dozorem policyjnym oraz poręczeniem majątkowym; nałożono na niego zakaz działalności związanej z opieką nad małoletnimi.
Prokuratura stawia oskarżonym zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci, za co grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Sprawa ta ma być również przestrogą i lekcją na przyszłość dla organizatorów podobnych obozów, podkreśla prok. Wawrzyniak, nawołując do refleksji nad bezpieczeństwem uczestników takich wydarzeń.







