Rosja unika mobilizacji: kontrowersyjne metody rekrutacji do armii

W obliczu poważnych strat na froncie wewnętrzna sytuacja w rosyjskiej armii staje się coraz bardziej napięta. Gubernator obwodu riazańskiego wprowadził plan zmuszający miejscowe przedsiębiorstwa do rekrutacji pracowników na żołnierzy kontraktowych. Wielu obserwatorów zauważa, że jest to sposób na uniknięcie ogłoszenia powszechnej mobilizacji, której rosyjskie władze oficjalnie nie mają w planach.

Zgodnie z planem każde przedsiębiorstwo w Riazaniu, zatrudniające do 300 pracowników, ma dostarczyć dwóch ochotników do armii, 500 pracowników – trzech, a powyżej 500 – pięciu. Dekret podpisał gubernator, który będzie osobiście nadzorował jego realizację. Pomimo tego rzecznik Kremla zaprzecza przygotowaniom do mobilizacji, a podobne stanowisko przedstawia były prezydent Dmitrij Miedwiediew. Tymczasem w rosyjskich uniwersytetach wymaga się, aby 2,2% studentów podpisało kontrakty z armią, oferując w zamian wsparcie w rozwoju edukacyjnym.

Sytuacja staje się coraz bardziej dramatyczna, ponieważ wracający z Ukrainy żołnierze mogą wstrząsnąć społeczeństwem. Młodym ludziom obiecuje się możliwość powrotu do nauki po zakończeniu kontraktu oraz znaczne wypłaty i ulgi finansowe. Pracownicy firm, podobnie jak studenci, mogą zostać skierowani do grup szturmowych, gdzie śmiertelność jest niezwykle wysoka ze względu na zaawansowane technologie dronów używane przez Ukrainę.

Problemem rosyjskiej armii jest również niedobór nowych rekrutów. Wymuszona rekrutacja studentów i pracowników to półśrodki, które nie rekompensują strat. Rosyjska armia prowadzi także werbunek międzynarodowy, lecz efekty są wciąż niezadowalające. W ostatnim czasie brytyjski wywiad oszacował, że rekrutacja wojskowa w Rosji nie nadąża za stratami, co może mieć dramatyczne konsekwencje w długoterminowej perspektywie.

Pomimo tych problemów, rosyjskie dowództwo wojskowe nie zmienia taktyki, dalej opierając się na prowadzonych szturmach. Jak ujawniła niezależna grupa dziennikarzy „Dossier”, 433. Pułk Kozaków Dońskich poniósł ogromne straty, mimo uzupełnień werbunkowych. Eksperci wątpią również w możliwość zdobycia Donbasu do końca roku, jak zapowiada Kreml. Obserwatorzy oceniają, że potrzebne byłoby terytorialne postępy na poziomie nieosiągalnym w dotychczasowej historii tego konfliktu.

Sytuacja Rosji w wojnie z Ukrainą staje się coraz bardziej złożona w miarę, jak rosyjska armia odczuwa narastającą presję ze wszystkich stron. Zarówno taktyczne, jak i strategiczne wyzwania wymagają nowych rozwiązań, a Kreml stoi przed trudnymi decyzjami dotyczącymi ewentualnej mobilizacji oraz dalszego prowadzenia kampanii wojennej.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*