Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) orzekł, że monitoring w altanach śmietnikowych na jednym z osiedli mieszkaniowych narusza przepisy RODO, ponieważ nie spełnia warunku niezbędności. Decyzja ta jest odpowiedzią na skargę mieszkańca, który protestował przeciwko instalacji kamer przez spółdzielnię, mającą na celu poprawę segregacji odpadów.
Zarząd spółdzielni argumentował, że kamery były konieczne, aby egzekwować obowiązek segregacji, co miało na celu obniżenie kosztów związanych z dodatkowymi opłatami za niesegregowanie śmieci. Pomysł ten zyskał poparcie części mieszkańców, którzy zgłaszali takie wnioski na zebraniach wspólnoty.
Mieszkaniec, który sprzeciwiał się monitoringowi, nie tylko zaklejał kamery, ale też zgłosił sprawę do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Urząd poparł skarżącego, nakazując usunięcie nagrań i zaprzestanie monitorowania śmieci przez mieszkańców.
Wojewódzki Sąd Administracyjny początkowo przyznał rację spółdzielni, jednak mieszkaniec odwołał się do NSA, który zmienił wyrok. Sąd podkreślił, że celem przetwarzania danych było głównie pilnowanie segregacji, a nie zapewnienie bezpieczeństwa. NSA uznał, że choć spółdzielnia miała uzasadniony interes, to nie wykazała konieczności użycia monitoringu. Zasugerowano alternatywne metody, jak np. przypisanie worków z odpadami do konkretnych lokali.
Decyzja NSA jest istotna, ponieważ podkreśla ważność ochrony prywatności jednostki nad interesami ekonomicznymi wspólnot mieszkaniowych, wskazując wolność człowieka jako nadrzędną w takich konfliktach.








Dodaj komentarz