Rosyjski tankowiec „Anatolij Kołodkin” dotarł do portu w Matanzas na Kubie, z ładunkiem 730 tys. baryłek ropy naftowej. Dostawa ta jest kluczowa dla kraju dotkniętego kryzysem energetycznym, szczególnie po utracie wsparcia ze strony Wenezueli, której przywódca, Nicolás Maduro, został obalony i wywieziony do USA.
Decyzja o zezwoleniu na dostawę ropy zapadła mimo ostrych sankcji, które nałożył prezydent USA Donald Trump na potencjalnych dostawców surowca dla Kuby. Wyjątek ten ma, jak sugeruje Trump, wynikać z chęci pomocy zwykłym obywatelom Kuby, którzy cierpią z powodu zaniedbań swojego rządu.
O dotarciu tankowca do celu poinformował jako pierwszy deputowany Dumy, Wiaczesław Nikonow, choć nie zdradził szczegółów ustaleń między Moskwą a Waszyngtonem. Nikonow, wnuk znanego radzieckiego dyplomaty Wiaczesława Mołotowa, uczestniczył w rozmowach w USA, które czasowo zawiesiło sankcje na uczestników tej delegacji.
Wizyta rosyjskiej delegacji pod przewodnictwem Nikonowa była możliwa dzięki zaproszeniu od kongresmenki Anny Pauliny Luny, bliskiej współpracowniczki Donalda Trumpa. Ich rozmowy obejmowały tematy dotyczące funkcjonowania ambasad oraz zamrożonych rosyjskich nieruchomości w USA. Sugerowano również możliwy powrót połączeń lotniczych i udział rosyjskich sportowców w nadchodzących igrzyskach olimpijskich w USA.
Spotkanie miało na celu zbadanie możliwości poprawy stosunków bilateralnych, mimo że Nikonow nie widzi szans na przedłużenie układu New START. Przyszłość relacji Rosji z USA, jego zdaniem, zależy w dużej mierze od sposobu zakończenia konfliktu na Ukrainie.
Zarówno w kontekście wojny, jak i sankcji, Rosja uważa, że Amerykanie mogą naciskać na Ukrainę, by zgodziła się na rosyjskie warunki pokoju. Te sugestie, według ukraińskiego politologa Wołodymyra Fesenki, znajdują potwierdzenie w różnych źródłach.
Znacząca obecność delegacji rosyjskiej w Waszyngtonie, mimo ostrych sankcji, pokazuje, że obie strony są gotowe do dialogu, choć na razie bez większych przełomów. Wizyta była także wyjątkową okazją do przełamania lodów w napiętych relacjach dyplomatycznych.








Dodaj komentarz