NATO zdecydowanie zadeklarowało obronę każdego centymetra Arktyki w odpowiedzi na rosnącą obecność Rosji w tym regionie. Główny dowódca norweskiej armii, generał Lars Lervik, podkreśla kluczową rolę sojuszu po wojennych doświadczeniach Ukrainy. Norwegia, jeden z głównych uczestników w działaniach obronnych północnej Europy, organizuje strategiczne ćwiczenia wojskowe we współpracy z innymi krajami sojuszniczymi.
W marcu odbyły się manewry Cold Response 2026, w których uczestniczyło ponad 32 tysiące żołnierzy z 14 krajów. Te kompleksowe ćwiczenia w ekstremalnych warunkach Arktyki obejmowały obronę powietrzną przed atakami dronów. Tymczasem brytyjski dziennik „The Times” alarmuje, że wzrasta zagrożenie dla norweskiego archipelagu Svalbard ze strony rosyjskiej aktywności w regionie Półwyspu Kolskiego.
Norwegia podejmuje konkretne kroki, aby stawić czoła tym wyzwaniom, w tym poprzez nałożenie sankcji na rosyjskie środki transportu i podmioty gospodarcze. Kraj ten podkreśla także gotowość do zastosowania Artykułu 5. NATO, który zapewnia wspólną obronę w przypadku ataku zbrojnego na jednego z członków.
Norwegia nie poprzestaje na słowach i wzmacnia swoje zdolności obronne. Tworzona jest pierwsza stała brygada w Finnmarku, a wspólnie z Finlandią i Szwecją powstaje jednolity plan obrony Północy. Dodatkowo, kraj ten rozwija współpracę z ukraińskimi firmami, w tym w zakresie produkcji dronów, a także inwestuje w nowoczesne technologie wojskowe.
Norwegia zamówiła okręty podwodne w Niemczech, nowe fregaty w Wielkiej Brytanii oraz pociski dalekiego zasięgu w Korei Południowej. Norweski premier Jonas Gahr Støre ogłosił także, że kraj przeznaczy 8,5 miliarda dolarów na wsparcie Ukrainy w jej obronie przed rosyjską agresją.
Obawy o zdolność NATO do skutecznej ochrony wschodniej flanki wyrażają także europejscy urzędnicy, którzy wskazują na możliwość zmniejszenia zaangażowania Stanów Zjednoczonych w europejskie kwestie bezpieczeństwa. Istnieją obawy, że USA mogłyby skierować swoje działania w kierunku zawarcia umowy z Rosją, co zmieniłoby równowagę sił na Starym Kontynencie. Europejskie źródła podkreślają konieczność gotowości do działania na wypadek, gdyby taki scenariusz stał się rzeczywistością.








Dodaj komentarz