Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), znany również jako Gwardia Rewolucyjna, postanowił obniżyć minimalny wiek rekrutów do 12 lat, co wywołało międzynarodowe kontrowersje. Informacje te podała w niedzielę saudyjska stacja telewizyjna Al-Arabijja.
Dzieci będą angażowane w różnorodne działania, takie jak ochrona punktów kontrolnych, prowadzenie patroli zwiadowczych, gromadzenie informacji wywiadowczych, organizowanie nocnych konwojów, przygotowywanie posiłków dla żołnierzy, a także opieka nad rannymi.
Według zastępcy dowódcy IRGC, Rahima Nadali, decyzja ta wynika z „ogromnej liczby” 12- i 13-latków, którzy zgłaszają chęć udziału w działaniach przeciwko Stanom Zjednoczonym i Izraelowi oraz chcą wspierać milicję Basidż.
Na niektórych punktach kontrolnych można już zaobserwować uzbrojonych nastolatków. Jeden z mieszkańców, cytowany przez Al-Arabijję, opisywał sytuację, w której młodzi ludzie uzbrojeni w karabiny maszynowe Uzi zatrzymują samochody na drogach.
Po uderzeniu pocisku miejscowi bez doświadczenia, uzbrojeni w karabiny Kałasznikowa, próbują zapanować nad sytuacją, co kończy się oddawaniem strzałów ostrzegawczych w powietrze, wywołując dodatkowy chaos.
Decyzja IRGC jest łamaniem międzynarodowych umów, które zakazują angażowania dzieci w działania wojskowe. Te działania mogą pogorszyć wizerunek Iranu na arenie międzynarodowej, szczególnie w kontekście wcześniejszych doniesień o mobilizacji ponad miliona obywateli w celu obrony przed potencjalną inwazją USA.
Władze Iranu otrzymują liczne zgłoszenia od młodych ludzi, którzy deklarują chęć wstąpienia do sił bezpieczeństwa, co podkreśla napiętą sytuację w regionie. Decyzja ta budzi jednak pytania o etykę wykorzystywania dzieci w tak niebezpiecznych warunkach i może spotkać się z ostrą krytyką ze strony społeczności międzynarodowej.








Dodaj komentarz