Prezydent Karol Nawrocki złożył wizytę w Stanach Zjednoczonych, gdzie odwiedził siedzibę zakładów Lockheed Martin Aeronautics w Teksasie, słynącą z produkcji nowoczesnych myśliwców F-35. Polska armia wkrótce wzbogaci się o te samoloty, które mają stacjonować w 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku.
Podczas wizyty prezydent Nawrocki zasiadł za sterami jednego z tych supermyśliwców, co wzbudziło żywe komentarze. Analityk wojskowy Dawid Kamizela zauważył, że dotychczas prezydent nie odwiedził Huty Stalowa Wola ani innych polskich zakładów zbrojeniowych, by promować krajowe produkty, takie jak Borsuk czy Piorun.
Kamizela wskazał, że pomimo trudnej sytuacji finansowej w branży obronnej, polski przemysł zbrojeniowy osiąga imponujące wyniki. Podkreślił, że często słyszy od polityków o patriotyzmie i suwerenności, które według niego, powinny przejawiać się we wsparciu dla lokalnych producentów. „Gdzie te słowa są, gdy należy wspierać polską zbrojeniówkę?” – zastanawiał się analityk.
Tomasz Dmitruk z „Dziennika Zbrojnego” przypomniał, że prezydent zasiadł w jednym z dwóch pierwszych F-35A, które wkrótce trafią do Polski. Wizyta w Teksasie obejmowała również nawiązania do polskiej firmy COBI Bricks.
Kamizela dodał, że bardziej pozytywnie odniósłby się do zdjęcia prezydenta z F-35A, gdyby wcześniej promował on produkty rodzimych firm zbrojeniowych. Zasugerował, że Nawrocki powinien dawać priorytet polskim pracownikom i produktom. „Zamiast tego widzę prezydenta w produkcie Lockheed Martina i szlag mnie trafia” – podkreślił.
W swoim komentarzu Kamizela żałował, że prezydent nie znalazł czasu na wizytę w Stalowej Woli, w przeciwieństwie do podróży do USA. Twierdzi, że to tworzy niewłaściwy przekaz na temat priorytetów w polityce zbrojeniowej kraju.
Polska planuje zakup 32 myśliwców F-35, co jest największym tego typu kontraktem w historii polskiego lotnictwa wojskowego. Umowa ma na celu zwiększenie zdolności obronnych oraz modernizację sił powietrznych w odpowiedzi na rosnące zagrożenia. Jednak decyzja o zakupie zagranicznych maszyn zamiast wspierania lokalnego przemysłu zbrojeniowego ciągle budzi kontrowersje.








Dodaj komentarz