Podczas ostatniego spotkania ministrów Grupy G7 doszło do intensywnej wymiany zdań pomiędzy szefową unijnej dyplomacji Kają Kallas i amerykańskim sekretarzem stanu Marco Rubio. Estońska polityk skrytykowała Stany Zjednoczone za zbyt łagodną postawę wobec Rosji, która od czterech lat prowadzi wojnę z Ukrainą. Przypomniała wypowiedź Rubio sprzed roku, kiedy to obiecywał zdecydowane działania, jeśli Rosja nie podpisze porozumienia pokojowego.
– Minął rok i Rosja się nie posunęła. Kiedy wasza cierpliwość się skończy? – pytała Kallas. Na te słowa Rubio odpowiedział, że USA robią wszystko co w ich mocy, by zakończyć konflikt, zaznaczając, że prowadzą dialog z obiema stronami, ale wsparcie zarówno wojskowe, jak i militarne kierują wyłącznie do Ukrainy.
W związku z ostrą wymianą zdań, do dyskusji włączyli się inni ministrowie, którzy wyrazili przekonanie, że Stany Zjednoczone powinny kontynuować działania mające na celu zakończenie wojny na Ukrainie. Według rozmówców, spotkanie zakończyło się próbą złagodzenia atmosfery przez obu polityków, którzy odbyli krótką rozmowę w cztery oczy.
Przedstawiciel Departamentu Stanu USA skomentował, że była to szczera wymiana zdań, a właśnie takie jest zadanie dyplomacji. Rzecznik Kai Kallas odmówił komentarza na temat zaognionej sytuacji, podczas gdy Marco Rubio zaprzeczył, jakoby miało dojść do sprzeczki, zapewniając, że tego typu spotkania zazwyczaj przebiegają w duchu wzajemnej wdzięczności.








Dodaj komentarz