Sprawa zaginięcia i śmierci Ewy Tylman, która zaginęła w Poznaniu w listopadzie 2015 roku, ponownie wraca na wokandę sądową. Decyzja o wznowieniu procesu została podjęta przez sąd apelacyjny, który uchylił wcześniejszy wyrok uniewinniający Adama Z., oskarżonego o zamordowanie młodej kobiety. Wyrok z marca 2025 roku, który oczyszczał Adama Z. z zarzutów, został obalony. Zarówno prokuratura, jak i ojciec zmarłej, który występuje jako oskarżyciel posiłkowy, domagali się ponownego rozpoznania sprawy. Obrońcy Adama Z. wnieśli o odrzucenie apelacji, jednak sąd zdecydował inaczej, co oznacza kolejną odsłonę jednej z najbardziej medialnych spraw kryminalnych w Polsce ostatnich lat. Ewa Tylman zaginęła w nocy z 22 na 23 listopada 2015 roku po spotkaniu integracyjnym. Ostatni raz była widziana w rejonie ul. Mostowej i mostu św. Rocha w towarzystwie Adama Z., swojego znajomego z pracy. Po kilku miesiącach od zaginięcia, w lipcu 2016 roku, jej ciało odnaleziono w rzece Warcie. W toku prowadzonego śledztwa wielokrotnie zmieniały się wersje wydarzeń. Początkowo Adam Z. twierdził, że był świadkiem nieszczęśliwego wypadku. Jednak później, w nieformalnej rozmowie, miał przyznać się do zabójstwa, co później odwołał w prokuraturze. Śledczy nie zdołali jednoznacznie ustalić przyczyny śmierci Ewy ani motywu zbrodni. Sąd apelacyjny w najnowszym rozstrzygnięciu wskazał na możliwość przypisania Adamowi Z. przestępstwa polegającego na nieudzieleniu pomocy osobie w bezpośrednim niebezpieczeństwie życia, za co grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności. Ojciec Ewy Tylman, Andrzej Tylman, podtrzymuje, że Adam Z. był z jego córką w kluczowych momentach tamtej nocy i odpowiedzialny jest za jej śmierć. Wracający na wokandę proces, po dziesięciu latach od tragicznych wydarzeń, rozpoczyna się od nowa. Rodziny zmarłej oraz opinia publiczna liczą na znalezienie odpowiedzi na pytania, które od lat nie dają spokoju. Sam Adam Z. nadal utrzymuje, że jest niewinny, a jego obrońcy zapowiadają walkę o oczyszczenie go z zarzutów. Kolejne postępowanie może przynieść nowe dowody i perspektywy, które pozwolą na dogłębne zbadanie incydentu, który wstrząsnął Wielkopolską.








Dodaj komentarz