Adam Borowski, były opozycjonista lat 70., został skazany na pół roku pozbawienia wolności za znieważenie Romana Giertycha, posła Koalicji Obywatelskiej. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli nie zgodził się na zawieszenie wykonania kary, mimo że Borowski, będący po udarze i walczący z nowotworem, ma 70 lat.
Sprawa dotyczy wypowiedzi Borowskiego w Telewizji Republika, gdzie określił Giertycha jako adwokata współpracującego z przestępcami, przy okazji oskarżając ten zawód o degenerację. Wyrok nakazywał mu przeprosiny, jednak Borowski odmówił, wskazując na niesprawiedliwość orzeczenia.
Prokurator Generalny podkreślił, że każdy, niezależnie od zasług, musi przestrzegać prawa. Minister Waldemar Żurek zaznaczył: „Należy przestrzegać wyroków sądowych, by nie prowadzić do anarchii”. Pomimo apelu dawnych opozycjonistów, w tym Władysława Frasyniuka i Zbigniewa Bujaka, prokurator wyraził niezrozumienie wobec postawy Borowskiego.
Tymczasem Prezydent RP, Karol Nawrocki, zainteresował się sprawą i poprosił Prokuratora Generalnego o przekazanie akt, aby móc bliżej się jej przyjrzeć. Na mediach społecznościowych Zbigniew Bogucki poinformował o złożeniu wniosku o udostępnienie dokumentów, co daje nadzieję na dalsze działania w tej sprawie.
Adam Borowski, zanim jeszcze zapadł wyrok, zapowiedział protest głodowy w przypadku osadzenia go w zakładzie karnym. Konflikt ten wzbudzało wiele emocji, zwracając uwagę zarówno opinii publicznej, jak i polityków. Dalsze kroki podejmowane przez władze mogą mieć znaczący wpływ na dyskusję o przestrzeganiu prawa w Polsce.








Dodaj komentarz