Unia Europejska i Australia zacieśniają współpracę handlową i bezpieczeństwa

Unia Europejska oraz Australia zakończyły negocjacje dotyczące umowy o wolnym handlu, dodatkowo nawiązując partnerstwo w dziedzinie bezpieczeństwa. Porozumienie ma za zadanie ułatwić dostęp Unii do surowców krytycznych, którymi dysponuje Australia, a które są kluczowe dla transformacji energetycznej w Europie.

Umowa przewiduje zniesienie ceł na europejskie produkty rolne eksportowane do Australii, w tym sery, przetwory mięsne, wino oraz wyroby cukiernicze. Jednocześnie rynek europejski stanie się bardziej otwarty na import australijskich produktów, takich jak wołowina, baranina oraz niektóre produkty mleczne, które będą objęte zerową lub obniżoną stawką celną w ograniczonych ilościach.

Aby zabezpieczyć europejskie rolnictwo przed potencjalnymi zaburzeniami rynku, Komisja Europejska wprowadziła klauzulę ochronną. Polska, wyrażając zaniepokojenie, wskazuje na konieczność ograniczenia skali otwarcia rynku, co ma chronić producentów wołowiny w UE przed nadmierną konkurencją. Dodatkowy import 30,6 tys. ton wołowiny z Australii może bowiem wypierać lokalnych producentów z unijnego rynku.

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi podkreśla, że umowa powinna zawierać mocne zapisy zabezpieczające europejskich rolników. Polska domaga się także uwzględnienia klauzul lustrzanych, które wymagają, aby importowane produkty spełniały unijne standardy produkcji.

Kolejnym postulatem Polski jest uznanie przez Australię zasady regionalizacji w kwestii ASF zgodnie z normami Światowej Organizacji Zdrowia Zwierząt. Ważne jest także ustalenie odpowiednich świadectw weterynaryjnych dla mięsa wieprzowego i produktów pochodzenia zwierzęcego eksportowanych z Polski.

Niniejsza umowa otwiera nowe możliwości w handlu między UE a Australią, jednak budzi obawy związane z ochroną lokalnego rolnictwa i standardami produkcji. Decyzje podejmowane w ramach negocjacji będą miały długoterminowy wpływ na relacje gospodarcze obu stron.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*