Skarb Państwa złożył przeciwko Maciejowi Nawackiemu, byłemu prezesowi Sądu Rejonowego w Olsztynie i członkowi neo-KRS, pozew o zwrot kosztów finansowych. To jeden z pierwszych przypadków pozwu regresowego wobec osoby awansowanej za rządów PiS, zmierzający do obciążenia osobistą odpowiedzialnością finansową za szkody poniesione przez państwo.
Pozew ten, o wartości blisko 100 tysięcy złotych, obejmuje głównie koszty sądowe i odsetki związane z decyzjami Nawackiego, który nie respektował wyroków polskich sądów oraz Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE). Celem jest ukazanie, czy państwo poradzi sobie z osobami, które awansowały w czasach rządów PiS i wspierały reformy wprowadzane przez Zbigniewa Ziobrę.
Pozew złożony został nie przez Prokuratorię Generalną, lecz przez Krzysztofa Krygielskiego, obecnego prezesa Sądu Rejonowego w Olsztynie, przy wsparciu profesora Michała Romanowskiego. Domagają się oni zwrotu kosztów wygenerowanych przez Nawackiego, który swoim działaniem zmusił sędziego Pawła Juszczyszyna do licznych procesów sądowych.
Wynikająca z działań Nawackiego sytuacja przyczyniła się do finansowej szkody, jaką poniósł Skarb Państwa. Sędziowie, w tym Juszczyszyn, otrzymali odszkodowania za mobbing i bezprawne przeniesienie do innego wydziału, co podkreśla skala problemu.
W pozwie regresowym argumentuje się, że Nawacki działał świadomie przeciwko prawu. Jako prezes sądu i doktor prawa powinien był znać swoje obowiązki, w tym przede wszystkim konieczność wykonania orzeczeń sądowych. Kiedy Nawacki odmówił przeprowadzenia tych orzeczeń, powodując wysokie koszty, państwo postanowiło domagać się zwrotu tych sum od niego osobiście.
Bezkarność, wynikająca z takich decyzji, budzi kontrowersje w kontekście przestrzegania rządów prawa. Romanowski, reprezentując sąd, z przekonaniem podkreśla, że funkcjonariusze publiczni powinni odpowiadać za swoje działania, a nie czuć się nietykalni.
Do tej pory podobne rozwiązania były jedynie zapowiadane, ale ten pozew może stać się przykładem dla kolejnych postępowań. Sprawa Macieja Nawackiego jest więc kluczowa nie tylko dla samych sędziów, lecz także dla całego wymiaru sprawiedliwości, określając granice odpowiedzialności i możliwych rozliczeń za działania prowadzące do demontażu państwa prawa.








Dodaj komentarz