W sobotnie popołudnie na warszawskim Ursynowie doszło do tragicznego w skutkach pożaru, w wyniku którego życie straciły cztery osoby. Pożar rozpoczął się od autobusu stojącego przy remontowanej strzelnicy na ulicy Migdałowej. Ogień szybko rozprzestrzenił się na budynek, powodując znaczne zniszczenia.
Zawiadomienie o pożarze służby otrzymały o 14:12. W sieci pojawiły się nagrania pokazujące gęste kłęby dymu unoszące się nad okolicznymi zabudowaniami, co wzbudziło niepokój mieszkańców.
Początkowo mówiono o pięciu osobach poszkodowanych, lecz po godzinie 15 rzeczywistość okazała się tragiczniejsza. Oficjalne informacje podają o czterech ofiarach śmiertelnych i dwóch osobach rannych, z czego jedną z nich, w stanie ciężkim, przetransportowano śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Śmierć poniosły najprawdopodobniej osoby pracujące przy remoncie budynku. Wśród rannych znaleźli się pracownicy budowy oraz kierowca samochodu dostawczego.
Służby ratunkowe kontynuują akcję gaśniczą oraz dochodzenie mające na celu ustalenie przyczyn pożaru. Z informacji uzyskanych przez służby wynika, że w budynku nie znajdowały się żadne materiały wybuchowe ani broń.
Strzelnica, przy której doszło do pożaru, od dawna była wyłączona z użytku. Śledztwo w tej sprawie jest w toku, a śledczy zbierają wszelkie możliwe dowody, aby dokładnie ustalić okoliczności tego tragicznego zdarzenia.








Dodaj komentarz