Od czasu objęcia urzędu kanclerza przez Friedricha Merza w maju ubiegłego roku niemiecka polityka migracyjna ulega znacznym zmianom. Minister spraw wewnętrznych Niemiec, Alexander Dobrindt, poinformował, że od tego czasu zawrócono 30 tysięcy osób na niemieckich granicach. Argumentował, iż kontrole te są niezbędne. Wprowadzane środki mają na celu wysłanie czytelnego sygnału o zmianie podejścia wobec migracji w Niemczech.
Dobrindt, należący do bawarskiej CSU, siostrzanej partii CDU, podkreśla konieczność bardziej restrykcyjnego podejścia, co jest także zapisane w umowie koalicyjnej. Decyzje te są odpowiedzią na rosnące niezadowolenie społeczne związane z sytuacją imigracyjną oraz coraz większe poparcie dla antyimigranckiej Alternatywy dla Niemiec (AfD).
Od maja 2025 roku intensyfikowano kontrole, umożliwiając policji federalnej zawracanie osób ubiegających się o azyl, z wyjątkiem przedstawicieli szczególnie wrażliwych grup, jak osoby chore i kobiety w ciąży. Niemieckie władze przedłużają kontrole graniczne o kolejnych sześć miesięcy, co może wpływać na opóźnienia na przejściach granicznych z wszystkimi sąsiednimi państwami, w tym z Polską. Każdy przekraczający granicę musi mieć przy sobie dokument tożsamości.
Planowane przedłużenie kontroli wywołuje reakcje także w Polsce. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zapowiada utrzymanie kontroli na granicach z Niemcami i Litwą przez dodatkowe pół roku. Podkreślono, że decyzja ta wynika z analizy sytuacji migracyjnej i będzie obowiązywała od 5 kwietnia do 1 października.
Zaostrzenie polityki migracyjnej, zarówno w Niemczech, jak i w Polsce, odzwierciedla narastające napięcia społeczne i polityczne związane z przepływami migracyjnymi w regionie. Zacieśnianie kontroli granicznych staje się przedmiotem debaty na arenie międzynarodowej, podkreślając trudności związane z utrzymaniem równowagi pomiędzy bezpieczeństwem a swobodą przepływu osób.








Dodaj komentarz