Program SAFE, czyli wsparcie finansowe Unii Europejskiej w wysokości 186 miliardów euro przeznaczone na rozwój sektora zbrojeniowego, budzi kontrowersje w Polsce. Michał Dworczyk, europoseł Prawa i Sprawiedliwości, wyraził obawy dotyczące nieefektywnego wykorzystania tych funduszy przez rząd. Wskazuje, że zamiast wspierać rozwój prywatnych firm zbrojeniowych, środki te mogą być wykorzystane głównie przez duże i drogie państwowe koncerny.
Dworczyk na portalach społecznościowych porównał sytuację Polski z Ukrainą. Przypomina, że przed 2022 rokiem ukraiński sektor zbrojeniowy był zdominowany przez państwowy koncern Ukrobronprom. Jednakże, po wybuchu wojny, większość sprzętu zaczęły dostarczać prywatne przedsiębiorstwa, które okazały się bardziej efektywne i elastyczne.
Podobnej zmiany oczekiwałby w Polsce, jednak, jak twierdzi, nie widać żadnych kroków w kierunku promowania prywatnego sektora zbrojeniowego. Wyraźnie krytykuje rząd za ignorowanie potencjału, jaki drzemie w prywatnych przedsiębiorstwach i wskazuje, że obecna polityka może prowadzić do dalszego marnotrawienia publicznych pieniędzy w mało efektywnych spółkach państwowych.
W odpowiedzi na krytykę wiceminister obrony narodowej, Cezary Tomczyk, apeluje o szybkie działanie w sprawie podpisania pożyczki SAFE, zauważając, że mnóstwo firm czeka na możliwość skorzystania z tych środków. Jednak wyraźnie podkreśla znaczenie państwowych gigantów, co spotyka się z dalszą krytyką ze strony Dworczyka.
Debata wokół alokacji środków unijnych w kontekście rozwoju zbrojeniowego nabiera rozmachu. Kluczowym pytaniem pozostaje, czy polski rząd zdecyduje się na odważne kroki wspierające innowacyjność i efektywność w sektorze prywatnym, co mogłoby przełożyć się na lepsze wykorzystanie dostępnych środków oraz wzmocnienie polskiego przemysłu na arenie międzynarodowej.












Dodaj komentarz