Aborcja może być finansowana z programu EFS+. Decyzja KE nie przypadła do gustu polskiemu instytutowi Ordo Iuris.
W drugiej połowie ubiegłego roku do Komisji Europejskiej trafiła inicjatywa „Mój głos, mój wybór: na rzecz bezpiecznej i dostępnej aborcji”, podpisana przez około 1,1 miliona Europejczyków. Wśród nich byli Polacy (blisko 45 tysięcy podpisów).
Inicjatywa zwróciła uwagę KE na ważną kwestię – zabiegi przerywania ciąży i potrzebę wsparcia ich finansowania z unijnego budżetu. W dokumencie wskazywano, że w związku z tym, iż aborcja w wielu częściach kontynentu nie jest wykonywana w ramach podstawowej opieki zdrowotnej, wiele kobiet narażonych jest na uszczerbek na zdrowiu. Ponadto sytuacje takie narażają ludzi na nadmierny stres (ekonomiczny i psychiczny), z czym najczęściej mierzyć muszą się najbiedniejsi. Podkreślono ponadto, że „wśród organizacji naukowych i międzynarodowych panuje silny konsensus, że traktowanie opieki reprodukcyjnej jako luksusu nie zmniejsza liczby aborcji, a jedynie skłania kobiety do szukania niebezpiecznych metod”.
KE odpowiedziała na apel 1,1 mln obywateli UE. Jej przedstawiciele zapewnili, że nie ma potrzeby uruchamiania nowego programu finansowania zabiegów przerywania ciąży. „Wsparcie UE może być udzielane za pośrednictwem Europejskiego Funduszu Społecznego Plus” – podkreślili. Komisja zasugerowała ponadto, że program mógłby zostać wykorzystany przez państwa członkowskie „do zwiększenia dostępu kobiet w ciąży do legalnie dostępnych, niedrogich i bezpiecznych usług aborcyjnych”.
„Decyzja bezprawna”?
Co na to polska Fundacja Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris? Głos zabrała przedstawicielka centrum prawa międzynarodowego OI.
– Decyzja Komisji Europejskiej o uwzględnieniu tego pomysłu w ramach funduszy unijnych jest bezprawna. Unia nie ma bowiem kompetencji w dziedzinie ochrony zdrowia, ani w obszarze prawa regulującego kwestię aborcji, która nie jest świadczeniem zdrowotnym. Ponadto kwestia ochrony życia ludzkiego w prenatalnej fazie rozwoju jest jedną z głównych osi sporu na arenie międzynarodowej – stwierdziła Julia Książek z Ordo Iuris.












Dodaj komentarz