Zaostrza się walka firm budowlanych o lukratywny kontrakt z PKP PLK na modernizację linii kolejowej Białystok-Ełk. To część tzw. szlaku Rail Baltica. Konsorcjum, które pierwotnie wygrało przetarg, a później zostało z niego wykluczone, teraz próbuje uniemożliwić podpisanie umowy.
Przetarg na przebudowę odcinka linii kolejowej Rali Baltica między Białymstokiem a Ełkiem, ogłoszony został w styczniu ubiegłego roku. Przyciągnął pięć ofert. Uczestnicy zaproponowali kwoty od ponad 4,5 mld zł do ponad 6,6 mld zł brutto.
Początkowo jako najkorzystniejszą ofertą PKP PLK wybrały propozycję konsorcjum Torpol-Mirbud, która była najniższa. Do Krajowej Izby Odwołań trafiło kilka odwołań do rozstrzygnięcia przetargu. Jak się okazało – skutecznie.
W styczniu tego roku Krajowa Izba Odwoławcza częściowo uwzględniła odwołanie konkurencyjnych oferentów, wskazując na administracyjną karę środowiskową nałożoną na Mirbud.
Jak podaje spółka, ofertę konsorcjum odrzucono „z powodu pominięcia w dokumentach przetargowych informacji o nałożonej na Mirbud w 2022 r. karze środowiskowej w wysokości 15 tys. zł„.
PKP PLK, jak później tłumaczyły, były zmuszone unieważnić wybór i wybrać ofertę ponownie, co zakończyło się wyborem innego konsorcjum.
Pod koniec stycznia jako najkorzystniejszą wskazano ofertę o wartości blisko 5 mld zł, która została złożona przez Budimex , Budimex Kolejnictwo i PORR. Kolejne odwołania wpłynęły już do Krajowej Izby Odwoławczej, ale ich rozpatrzenie jeszcze się nie odbyło.
Zablokować umowę
Mirbud poinformował w środę, że spółka złożyła „wniosek o zabezpieczenie roszczenia”, aby zablokować w ten sposób podpisanie umowy z innymi firmami.
„W blisko 40-letniej działalności Mirbudu na rynku, po raz pierwszy jesteśmy w sytuacji, gdy pomimo złożenia oferty o ponad 400 mln zł tańszej, zostaliśmy wykluczeni z postępowania przetargowego z powodu nieuwzględnienia w dokumentach przetargowych kary w wysokości 15 tys. zł. Warto w tym miejscu zadać pytanie o proporcjonalność podjętej decyzji” – mówi Paweł Korzeniowski, członek zarządu Mirbud SA., cytowany w komunikacie przesłanym money.pl.
Konsorcjum zapowiada dalsze kroki prawne, w tym złożenie skargi na decyzję KIO, co również trafić ma do Sądu Okręgowego w Warszawie.
„Konsekwentnie stoimy na stanowisku, że niepodanie informacji o incydentalnej karze w dokumentach przetargowych nie powinno mieć wpływu na rozstrzygnięcie tego postępowania. Podejmiemy kroki prawne w obronie kontraktu, w którym nasza oferta była najkorzystniejsza” – tłumaczy cytowana w informacji prasowej Anna Więzowska, członek zarządu, dyrektor działu prawnego i roszczeń w Mirbud S.A.
„Warto zwrócić uwagę, że mówimy o karze w wysokości 15 tys. zł, przy czym najwyższa możliwa sankcja wynosiła 1 mln zł. Już sam wymiar kary pokazuje więc minimalną skalę naruszenia w tym przypadku. Inny kluczowy aspekt, to kwestia przedawnienia kary w toku postępowania przetargowego. Ta przedawniła się jeszcze przed decyzją o wyborze oferty naszego konsorcjum” – dodaje.
Stanowisko PKP PLK
Poprosiliśmy o komentarz PKP PLK oraz konsorcjum, które wygrało postępowanie po wykluczeniu Mirbudu i Torpolu. Do sprawy zdecydował odnieść się zamawiający.
„Aktualnie do PLK SA nie dotarła żadna oficjalna informacja o złożeniu przez konsorcjum firm Torpol i Mirbud wniosku o zabezpieczenie roszczenia – o sprawie wiemy z doniesień medialnych i zapytań dziennikarskich” – odpowiada Tomasz Łotowski z zespołu prasowego PKP PLK.
Przedstawiciel zamawiającego zapewnił w odpowiedzi, że spóła prowadzi postępowanie zgodnie z Ustawą Prawo zamówień publicznych oraz wyrokami wydanym w sprawie.
„Wykonawca ma prawo złożyć do sądu skargę na wyrok Krajowej Izby Odwoławczej wraz z wnioskiem o zabezpieczenie przed zawarciem umowy. Do sądu należy decyzja w sprawie takiego wniosku. W przypadku odmowy sądu, zamawiający jest uprawniony do dalszych działań, w tym do zawarcia umowy. Decydujące będzie postanowienie sądu. Zawarcie umowy musi też zostać poprzedzone kontrolą Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych” – wyjaśnia Łotowski.
Przedstawiciel PKP PLK dodaje, że spółka szacuje możliwość podpisania umowy na drugi kwartał tego roku, a rozpoczęcie budowlanych prac przygotowawczych na czwarty kwartał. Czas na realizację to 38 miesięcy od dnia podpisania umowy.
Stanowisko KIO
Polska Agencja Prasowa uzyskała stanowisko KIO w tej sprawie. Odnosząc się do treści środowego komunikatu Mirbudu, rzeczniczka Izby Agnieszka Trojanowska zwróciła uwagę, że nie da się na jego podstawie ustalić, jakie roszczenia i w jaki sposób spółka chce zabezpieczyć.
– Można jedynie przypuszczać, że chodzi o zabezpieczenie się przed zawarciem umowy przez zamawiającego z innym wykonawcą – dodała.
Jak wskazała, podstawą kwestionowanego przez Mirbud rozstrzygnięcia Izby nie był fakt nałożenia na wykonawcę kary środowiskowej, ale zatajenie przed zamawiającym informacji o obciążeniu taką karą.
– Zamawiającego nie obowiązuje żaden inny zakaz prowadzenia postępowania o udzielenie zamówienia, poza zakazem zawarcia umowy do czasu ogłoszenia przez Izbę orzeczenia (…). To oznacza, że zamawiający może podejmować czynności w postępowaniu np. dokonać wyboru oferty najkorzystniejszej, natomiast do czasu rozpoznania odwołań przez Izbę nie może zawrzeć umowy – poinformowała Trojanowska.
Dodała, że zakaz zawarcia umowy nie obowiązuje ani w okresie do wniesienia skargi na orzeczenie Izby, ani w okresie prowadzenia postępowania skargowego przed sądem.
– Fakt wniesienia wniosku o zabezpieczenie, także nie powoduje automatycznego zakazu podejmowania czynności przez zamawiającego. Wyłącznie w sytuacji, gdyby sąd rozpoznał wniosek o zabezpieczenie roszczenia pozytywnie i tego zabezpieczenia udzielił, wówczas zamawiający nie mógłby podejmować czynności, w takim zakresie, w jakim wynikałoby to z udzielonego zabezpieczenia – przekazała rzeczniczka KIO.
Cel wielkiej inwestycji
Rail Baltica to największy projekt infrastrukturalny w historii państw bałtyckich. Inwestycja zakłada budowę nowoczesnej linii kolejowej o długości ponad 870 km, łączącej Warszawę z Tallinem przez Kowno, Rygę i inne kluczowe miasta, z odgałęzieniem do Wilna.
W Polsce projekt obejmuje modernizację 374 km torów od Warszawy przez Białystok i Ełk do granicy z Litwą (Trakiszki). Linia będzie miała europejski rozstaw 1435 mm, umożliwiając bezpośrednie połączenia z Zachodem bez przeładunków. Pociągi pasażerskie osiągną prędkość do 249 km/h (w Polsce do 234 km/h), towarowe – 120 km/h.
Główne cele to skrócenie czasu podróży (np. Warszawa-Ryga w 3,5 godz.), wzrost konkurencyjności kolei wobec dróg i lotów oraz redukcja emisji CO2. Strategicznie Rail Baltica wzmacnia mobilność NATO na przesmyku suwalskim i integrację z UE. Koszt w krajach bałtyckich to ok. 5,8 mld euro, w Polsce – dziesiątki miliardów złotych, z pracami trwającymi od 2017 r. i zakończeniem po 2030 r.












Dodaj komentarz