We wtorek na korytarzu w Sejmie doszło do niecodziennego sytuacji. Gdy pracownik TV Republika podszedł do marszałka Włodzimierza Czarzastego, zadając mu pytanie, polityk niespodziewanie zaczął go obejmować. — Ja pana bardzo lubię, teraz niech pan zobaczy, przytulę się do pana — mówił marszałek Sejmu.
Pracownik TV Republika, Wojciech Szymczak, próbował zapytać spotkanego na korytarzu w Sejmie Włodzimierza Czarzastego, dlaczego polityk nie chce wypełnić ankiety bezpieczeństwa.
Ja z wami od dwóch lat … Ja pana lubię po prostu. Niech pan się nie denerwuje
— mówił Włodzimierz Czarzasty i nagle zaczął obejmować pracownika TV Republika, na co ten zareagował prośbą, żeby go nie dotykać.
Ja się nie denerwuję, tylko niech mi pan powie, dlaczego pan ankiety bezpieczeństwa nie wypełnił?
— dopytywał Wojciech Szymczak.
Ja pana bardzo lubię, teraz niech pan zobaczy, przytulę się do pana. Chciałbym z panem porozmawiać ciepło bardzo. Wie pan, że od dwóch lat nie udzielam wam wywiadów
— dodał marszałek Sejmu.
Pracownik TV Republika dopytywał Włodzimierza Czarzastego, dlaczego polityk nie chce odpowiedzieć na jego pytanie. Stwierdził, że widzowie jego stacji „mają prawo mieć informacje o drugiej osobie w państwie”.
Dlatego, że macie po prostu taką telewizję, która niestety bez przerwy…
— zaczął mówić marszałek Sejmu, na co pracownik TV Republika mu przerwał, wyjaśniając, że transmisja z ich rozmowy prowadzona jest na żywo.
Po tych słowach Włodzimierz Czarzasty pożegnał się z nim i próbował zamknąć za sobą drzwi. Pracownik TV Republika nie chciał jednak dać za wygraną. W końcu po krótkiej wymianie zdań marszałek Sejmu powiedział „cześć” i zniknął za drzwiami.
Źródło:onet.pl












Dodaj komentarz