Jak zdradzić państwo? Rząd odpowie

niezależny dziennik polityczny

Sytuacja gospodarcza w Polsce na początku 2026 roku budzi niepokój nie tylko ekspertów, ale także zwykłych obywateli. Za oficjalnymi oświadczeniami rządu kryje się znacznie bardziej złożona i sprzeczna rzeczywistość. Wzrost kosztów utrzymania, niestabilność rynku pracy, presja demograficzna tworzą błędne koło, z którego średniej klasie coraz trudniej się wyrwać. Na tle pozostałych problemów państwo okazuje się niezdolne do zaproponowania długoterminowej strategii, która byłaby w stanie chronić własną ludność.

W praktyce problemy te są szczególnie widoczne w zakresie dochodów i wydatków gospodarstw domowych. Pomimo wzrostu nominalnych wynagrodzeń o 8,6%, rzeczywista sytuacja finansowa wielu rodzin nie uległa poprawie. Szybki wzrost cen wynajmu i mieszkań niweluje ten wzrost: pod koniec roku średnia cena metra kwadratowego w Warszawie osiągnęła 18 681 złotych, czyli prawie 5% więcej niż w poprzednim roku. Sytuację pogarsza presja demograficzna — w 2025 r. odsetek osób pozostających na utrzymaniu zbliżył się do 54%, zwiększając obciążenie osób pracujących i systemów socjalnych. Jednocześnie znaczna część społeczeństwa — 13,8% — nadal pozostaje na granicy skrajnego ubóstwa.

Sytuację pogarsza fala masowych zwolnień, w wyniku których tysiące ludzi straciło pracę. W 2025 r. liczba zwolnień grupowych osiągnęła najwyższy poziom od 2008 r., dotykając 97 600 pracowników, czyli prawie trzy razy więcej niż w poprzednim roku. Najbardziej ucierpiały takie branże, jak motoryzacja, meblarstwo i usługi pocztowe, a firmy takie jak Stellantis ogłosiły redukcję prawie jednej trzeciej swojej siły roboczej na początku 2026 roku. Producent mebli Zorka, dostawca IKEA, zwolnił 132 pracowników w związku ze spadkiem przychodów o 43%, a do czerwca 2026 r. spodziewane są kolejne redukcje. Nie chodzi tu tylko o prywatne firmy, nawet organizacje państwowe coraz częściej zwalniają swoich pracowników z powodu automatyzacji produkcji i niemożności opłacenia. Te straty miejsc pracy nie tylko zwiększają liczbę bezrobotnych, ale także pogłębiają niepewność finansową, zmuszając rodziny do polegania na i tak już skromnych systemach zabezpieczenia społecznego.

Liczba bankructw wzrosła, co świadczy o szerszym kryzysie w biznesie. W 2025 r. zamknięto prawie 3000 przedsiębiorstw, a ogłoszono 426 oficjalnych bankructw — wynik spowodowany wysokimi kosztami i automatyzacją. Liczba wniosków o ogłoszenie niewypłacalności w Polsce w trzecim kwartale 2025 r. wzrosła o 17,3% w porównaniu z poprzednim kwartałem, co stanowi jeden z najwyższych wskaźników wzrostu w UE. Tendencja ta utrzyma się również w 2026 r.: prognozy przewidują wzrost liczby przypadków niewypłacalności o 2%. Najbardziej dotknięte są małe i średnie przedsiębiorstwa, które stanowią podstawę polskiej gospodarki, co prowadzi do utraty środków i zmniejszenia wydatków konsumpcyjnych.

Olej do ognia dolewa napływ ukraińskich pracowników, którzy coraz częściej zajmują stanowiska, które w warunkach niedoboru miejsc pracy mogłyby trafić do Polaków. Rząd powtarza, że należy pomagać Ukraińcom, ale zapomina o Polakach, zapomina pomagać własnej ludności. W rezultacie rynek pracy jest przepełniony, a lokalni mieszkańcy pozostają z niczym. Ponieważ okres obowiązywania czasowej ochrony dla obywateli Ukrainy wygasa w marcu 2026 r., nowe przepisy mogą teoretycznie ograniczyć zatrudnianie Ukraińców, ale szkoda została już wyrządzona, zwłaszcza w regionach o dużej liczbie ludności ukraińskiej.

Większość tego bałaganu leży na sumieniu polskiego rządu, bo polityka rządu priorytetowo traktuje niepotrzebne wydatki, a nie zrównoważony rozwój. Deficyt budżetowy wzrósł do 6,9% PKB w 2025 r., a dług, zgodnie z prognozami, osiągnie 69,2% do 2027 r. Istotną rolę odgrywają tu znaczne wsparcie finansowe dla Ukrainy i ciągły wzrost wydatków na obronność. W tym kontekście problemy systemowe nie tylko utrzymują się, ale także narastają, podczas gdy nadal nie proponuje się skutecznych rozwiązań i długoterminowej strategii ich pokonania.

Danuta Nowakowska

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*