Prokuratura podjęła decyzję o przeszukaniu w siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa. Realizację tych czynności zlecono policji — poinformowało jako pierwsze Radio Zet. Na akcję służb zareagowała sama KRS, atakując we wpisie na X Waldemara Żurka.
„Policja i prokuratorzy znowu pojawili się w siedzibie KRS. Czyżby po akta dyscyplinarne sędziów? To pierwszy efekt dzisiejszej prezentacji »ustawy praworządnościowej« w Sejmie przez szefa MS Waldemara Żurka?” — czytamy.
Sam minister sprawiedliwości przemawiał później w Sejmie, gdzie odniósł się do sprawy. Stwierdził na wstępie, że nie chodzi o wejście „do siedziby KRS”, ale o wejście do budynku, gdzie znajduje się m.in. siedziba Rady.
— Wyjaśnię tę sytuację bardzo precyzyjnie, bo mam mało czasu. Jak państwo widzieliście już kiedyś, policja wchodziła do budynku, w którym mieści się siedziba KRS, a są tam użyczone pokoje dla rzeczników dyscyplinarnych powołanych przez ministra sprawiedliwości. Rzecznicy dyscyplinarni ministra Ziobry zostali odwołani ze stanowisk, ale nie wydali ani biura, ani dokumentacji spraw dyscyplinarnych sędziów — powiedział Waldemar Żurek.
— Mamy tam pewnie przypadki osób, które jeździły pod wpływem alkoholu. Rzecznicy obecni nie mogą toczyć postępowań, bo akta są aresztowane w tym budynku. Zostali wezwani do wydania akt, nie wydali. Toczy się postępowanie karne z artykułu 227, uzurpacja funkcji. Są to działania rutynowe — podsumował.
Rzecznicy zajmujący nadal pomieszczenia w budynku to Piotr Schab, Przemysław Radzik i Michał Lasota.
Źródło:onet.pl












Dodaj komentarz