Pod koniec ubiegłego roku premier Donald Tusk wziął udział w konsultacjach z liderami kluczowych państw europejskich, a także z premierami Kanady i Norwegii, przedstawicielami instytucji unijnych oraz sekretarzem generalnym NATO w sprawie pokoju na Ukrainie. Jak stwierdził szef polskiego rządu, Stany Zjednoczone miały złożyć w tej sprawie bardzo ważne oświadczenie.
– To, co jest kluczowym efektem, to amerykańska deklaracja gotowości uczestniczenia w gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy po zawarciu pokoju – mówił. – Włącznie z obecnością amerykańskich wojsk, na przykład na linii kontaktowej między Ukrainą i Rosją – podkreślił Tusk.
Czaputowicz: Niedobre konsekwencje słów Tuska
Były minister spraw zagranicznych negatywnie ocenił wypowiedź szefa rządu o amerykańskich deklaracjach dotyczących gwarancji bezpieczeństwa. Jacek Czaputowicz wskazał, że Waszyngton szybko się z nich wycofał, a słowa Tuska stały się elementem wewnętrznej gry politycznej w USA.
– Stany Zjednoczone doprowadziły do zmiany, do osłabienia tej deklaracji. A mało tego w ogóle jej nie podpisały, czyli już to co zapowiedział Donald Tusk, wygląda na to, że jest nieaktualne – powiedział.
Były minister uważa całkowite wycofanie się USA z gwarancji dla Ukrainy za „bardzo prawdopodobne”.
– Dlatego, że po wystąpieniu premiera Polski, niektórzy przedstawiciele republikanów i tego nurtu mega, tacy jak Steve Bannon, zaatakowali administrację amerykańską, że oto premier Polski tak mówi. Plus do tego przedstawiciel Unii Europejskiej i oni tak interpretowali, że on chce wciągnąć Stany Zjednoczone w wojnę z Rosją. No to padło. I później mamy wycofanie się Stanów Zjednoczonych – wskazał.
Czaputowicz nie chciał spekulować, dlaczego „premier Donald Tusk użył tego i zachował się w tak bardzo niedyplomatyczny sposób”. Podkreślił jednak, że konsekwencje jego wypowiedzi są „niedobre”.
Źródło: Polsat News












Dodaj komentarz