Wedle zapowiedzi miało być taniej, ale będzie drożej. Rachunki za ogrzewanie gazem coraz wyraźniej pokazują, że domowe budżety będą musiały unieść większy ciężar. Sezon grzewczy 2025 i 2026 zapowiada się jako kolejny sprawdzian cierpliwości i portfeli, zwłaszcza dla właścicieli domów jednorodzinnych. Wedle szacunków ogrzanie domu jednorodzinnego o powierzchni około 150 metrów kwadratowych może kosztować nawet 6 tys. zł rocznie
Zima w domowym ogrzewaniu liczona w tysiącach złotych
Dla rodzin ogrzewających domy gazem ziemnym nadchodzące miesiące oznaczają wyraźny wzrost wydatków. Szacuje się, że ogrzanie domu jednorodzinnego o powierzchni około 150 m² może kosztować nawet 6000 zł rocznie – wskazuje superbiz.se.pl. To wyraźnie więcej niż dwa lata temu, gdy podobne rachunki zamykały się w okolicach 5000 zł, i więcej niż w roku następnym, kiedy koszty zbliżyły się do 5600 zł. Eksperci zajmujący się problemem jakości powietrza zwracają uwagę, że ogrzewanie gazowe stało się w ciągu roku droższe o ponad 27 proc., a perspektywy na szybkie odwrócenie tego trendu są ograniczone.
Różnice w kosztach widać wyraźnie w zależności od stanu budynku. W domach po termomodernizacji roczne wydatki na gaz mogą sięgać od 6300 do 6500 zł. W nowych budynkach, spełniających aktualne wymogi techniczne dotyczące energooszczędności, rachunki są niższe i mieszczą się w przedziale od 4900 do 5100 zł – wylicza superbiz.se.pl Najtrudniejsza sytuacja dotyczy właścicieli starszych, nieocieplonych domów, gdzie koszty ogrzewania potrafią zbliżyć się nawet do 9900 zł rocznie. W praktyce oznacza to, że różnica między domem bez ocieplenia a nowoczesnym budynkiem może sięgać ponad 4600 zł w skali roku.
Rachunek, który rośnie z każdej strony
Kwota widniejąca na rachunku za gaz to znacznie więcej niż zapłata za samo paliwo. Składa się na nią cała mozaika opłat, które razem potrafią skutecznie zniwelować nawet obniżkę ceny surowca. Obecnie za metr sześcienny gazu ziemnego płaci się od około 4 do 4,80 zł brutto, przy czym nawet 1,6 zł tej kwoty to koszt przesyłu – wyjaśnia super.biz.pl Na końcową cenę wpływa stawka za sam gaz, ustalana w taryfie sprzedawcy, opłaty dystrybucyjne związane z dostarczeniem paliwa do domu, stała opłata abonamentowa pobierana niezależnie od zużycia oraz podatki i akcyza, których nie da się ominąć. Do tego dochodzą wydatki na eksploatację kotła, w tym obowiązkowe przeglądy i serwis, bo niesprawne urządzenie zużywa więcej paliwa.
W maju 2025 roku zatwierdzono nową taryfę na sprzedaż gazu, w której cena samego paliwa została obniżona o 14,8mproc. i ustalona na poziomie 204,26 zł za 1 MWh. Problem w tym, że równocześnie w 2025 roku znacząco wzrosły opłaty dystrybucyjne, a to one w dużej mierze decydują o tym, ile faktycznie płaci odbiorca końcowy.
Dlaczego taniej nie znaczy tanio
Informacja o obniżce taryfy za sprzedaż gazu mogła dawać nadzieję na realne oszczędności. W praktyce okazało się jednak, że spadek ceny paliwa został zjedzony przez inne elementy rachunku. W efekcie w sezonie grzewczym 2025/2026 większość gospodarstw domowych zapłaci więcej niż wcześniej. Jak zauważ superbiz.pl, wprowadzona od stycznia 2026 roku niewielka obniżka stawek dystrybucyjnych może przełożyć się na symboliczne spadki rachunków dla najpopularniejszych grup odbiorców, rzędu 0,5 proc. To jednak korekta kosmetyczna, która nie zmienia ogólnego obrazu drożejącego ogrzewania.
Gaz zależny od świata i polityki
Na ceny gazu w Polsce ogromny wpływ ma fakt, że ponad 80 proc, surowca sprowadzana jest z zagranicy. Oznacza to podatność na zawirowania geopolityczne, konflikty zbrojne, wahania popytu oraz rosnące koszty związane z ochroną klimatu i opłatami za emisję CO₂. W kolejnych latach dodatkowym obciążeniem dla domowych budżetów ma być wprowadzenie systemu ETS2, który obejmie także ogrzewanie paliwami kopalnymi i ma wejść w życie w 2027 roku, a najpóźniej w 2028 roku. Według szacunków może to oznaczać wzrost kosztów ogrzewania gazem o 1000–2000 zł rocznie. Jak wylicza superbiz.pl, skumulowany koszt dla przeciętnej rodziny w latach 2027–2030 może wynieść 6338 zł, a w okresie 2027–2035 nawet 24 018 zł. Polska prowadzi negocjacje dotyczące przesunięcia terminu wprowadzenia tych opłat oraz wprowadzenia okresów przejściowych
Czy ceny gazu na świecie zaczną spadać?
Z drugiej strony pojawiają się sygnały, że w dłuższym horyzoncie ceny gazu na świecie mogą zacząć spadać. Inwestycje w nowe moce wydobywcze i infrastrukturalne mogą doprowadzić do nadwyżki surowca, a to zwykle działa na korzyść odbiorców. Niektórzy analitycy przewidują, że w ciągu kilku lat ceny gazu w Europie mogą wyraźnie się obniżyć, a kolejne prognozy mówią o stopniowej stabilizacji rynku dzięki rozwojowi odnawialnych źródeł energii i nowym terminalom do odbioru gazu skroplonego. Na razie jednak są to zapowiedzi, które nie zmieniają faktu, że najbliższe zimy upłyną pod znakiem wysokich rachunków i konieczności szukania oszczędności tam, gdzie jeszcze się da.
Źródło: forsal.pl












Dodaj komentarz