
Mieszkańcy Otwocka i Karczewa zmagają się z poważną awarią sieci wodociągowej. Aż 80 proc. domostw zostało odciętych od dostępu do wody. Prezydent Otwocka, Jarosław Margielski, określił sytuację jako najpoważniejszą od kilkudziesięciu lat. Władze miasta robią wszystko, by zapewnić mieszkańcom dostęp do wody pitnej. Czy jednak skażona woda stanowi zagrożenie dla zdrowia? Sprawę skomentował inspektorat sanitarny.
W środę, 2 kwietnia, mieszkańcy podwarszawskiego Otwocka i Karczewa doświadczyli poważnych problemów związanych z dostępem do wody. Awaria sieci wodociągowej dotknęła aż 80% mieszkańców, powodując znaczne utrudnienia w codziennym funkcjonowaniu.
Pierwsze informacje o awarii przekazał prezydent Otwocka, Jarosław Margielski. Jak podaje eska.pl, po godzinie 7:00 rano zebrał się sztab kryzysowy, który podjął działania mające na celu zapewnienie dostępu do wody pitnej placówkom oświatowym i szpitalom. Niestety, w jednej ze szkół zajęcia zostały odwołane.
− Na ten moment nie jesteśmy w stanie zapewnić higieniczno-sanitarnych warunków – napisała dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 1 w Otwocku, Dorota Rejek, w komunikacie skierowanym do rodziców.
Na konferencji prasowej prezydent Margielski wyjaśnił przyczyny awarii. − Po napełnieniu sieci doszło do zerwania osadu, który został na tej sieci skumulowany. Nadmierna ilość osadu zanieczyściła filtry, które znajdują się na stacji uzdatniania wody, która to natomiast zaopatruje ponad 80 proc. miasta w wodę – powiedział Jarosław Margielski.
Dodał również, że konieczne było zamknięcie stacji uzdatniania wody, a sytuacja ta jest bezprecedensowa i stanowi najpoważniejszą awarię od kilkudziesięciu lat.
Obecnie trwają prace nad płukaniem filtrów, które mogą potrwać nawet kilkanaście godzin. Jak informuje ESKA, władze miasta współpracują ze sztabem kryzysowym, policją, strażą pożarną i wojewodą, aby zapewnić mieszkańcom dostęp do wody pitnej.
− Podjęliśmy działania, aby skontaktować się z innymi spółkami wodociągowymi, które dysponują beczkowozami, które dostarczą wodę pitną w różnych rejonach miasta. Uruchamiane są kolejne punkty. Ponad dziesięć beczkowozów będzie w ciągu dwóch godzin na terenie miasta dostępnych dla mieszkańców – zapewnił Jarosław Margielski.
Agata Wolska z Państwowego Powiatowego Inspektoratu Sanitarnego w Otwocku uspokaja, że wypicie skażonej wody nie zagraża życiu ani zdrowiu.
− Nie jest to skażenie biologiczne, jest to oderwanie osadu. W osadzie bardzo często znajduje się żelazo, znajduje się krzem. Wiadomo, że jest to po prostu kamień, który jest osadzony w rurach – wyjaśniła Wolska.
Dodała, że spożycie takiej wody może wywołać dolegliwości podobne do tych, które występują przy zanieczyszczeniu żelazem.
Przedstawicielka inspektoratu sanitarnego zwróciła również uwagę na stres i niepokój, które mogą wpływać na samopoczucie mieszkańców i powodować dolegliwości układu pokarmowego. Zaapelowała o rozróżnienie dolegliwości związanych ze stresem od tych spowodowanych ewentualnym spożyciem zanieczyszczonej wody.
Źródło: se.pl
Dodaj komentarz