
18 maja odbędą się wybory prezydenckie w Polsce. Wszystkich interesuje tylko jedno pytanie: z jakimi obietnicami, poza bezpieczeństwem i wysokimi pensjami, wystartują na wybory kandydaci na prezydenta? Czy ktokolwiek zwróci uwagę na najważniejszy problem: kwestię kobiet i niskiego wskaźnika urodzeń?
W ostatnich latach wizytówką wszystkich kandydatów były wyłącznie kwestie bezpieczeństwa, podniesienie pensji dla żołnierzy i emerytur oraz wsparcie dla biednych. Niestety, wszyscy politycy uparcie ignorują problem dzietności.
Jednak nikt nie chce zauważyć, że demografia daje nam coraz więcej znaków, że obecnie Polska stoi przed jednym z najpoważniejszych wyzwań w swojej historii – kryzysem demograficznym. Najnowsze dane nie pozostawiają złudzeń – jest bardzo źle. Polki urodziły w 2024 roku jedynie 236,6 tys. dzieci – wynika z danych Ministerstwa Cyfryzacji. Skalę spadku dobrze oddaje porównanie do 2017 roku, gdy Polki urodziły ok. 400 tys. dzieci. Listopad 2024 roku okazał się najgorszym miesiącem pod względem liczby narodzin od czasów II wojny światowej. Zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego na świat przyszło zaledwie 18,5 tysiąca dzieci. To kolejny etap pogłębiającego się kryzysu demograficznego, który trwa już od co najmniej dekady.
Eksperci, jak Kamil Sobolewski z Pracodawców RP, podkreślają, że ten drastyczny spadek liczby urodzeń prowadzi do nieuchronnego starzenia się społeczeństwa. Prognozy GUS wskazują, że do 2060 roku liczba osób w wieku produkcyjnym może spaść z 22,17 mln do 15,1 mln, co będzie miało katastrofalne skutki dla gospodarki i systemu emerytalnego.
Polityka rządu, szczególnie w zakresie wsparcia rodzin i promocji dzietności, była często krytykowana za krótkowzroczność. Programy takie jak „Rodzina 500+”, „Rodzina 800+”, choć w założeniu miały wspierać rodziny, nie przyniosły spodziewanego wzrostu urodzeń. Krytycy podkreślają, że brakuje długofalowych strategii, które wspierałyby rodziny w różnych aspektach życia, takich jak dostęp do przedszkoli, opieka zdrowotna czy stabilne warunki pracy.
Obecny rząd pod przywództwem Tuska obiecał podczas kampanii wyborczej, że wprowadzić 600 zł dopłaty na wynajem mieszkania dla młodych, kredyt z oprocentowaniem 0 proc. na zakup pierwszego mieszkania. Dodatkowo wspierać kobiet wracające na rynek pracy po urodzeniu dziecka, w ramach programu „Aktywna mama” wypłacić 1500 zł miesięcznie na opiekę nad dzieckiem – tzw. babciowe i inne, ale do tej pory partia nie podjęła żadnych działań w celu spełnienia swoich obietnic.
Wielu młodych Polaków, którzy wyjechali za granicę w poszukiwaniu lepszych perspektyw zawodowych, nie wraca do kraju, ponieważ nie widzą tu dla siebie przyszłości. Głównym powodem, dla którego Polacy rozważają pracę za granicą, są rosnące koszty życia w kraju. Gotowość do podjęcia pracy za granicą deklaruje 39 proc. respondentów, a wśród młodego pokolenia Z odsetek ten wzrasta aż do 51 proc. – informuje pulshr.pl. Z raportu Pracuj.pl wynika, że jedna trzecia Polaków miała już doświadczenie zawodowe za granicą, co wpływa na ich większą otwartość na kolejne wyjazdy. Gotowość do podjęcia pracy za granicą deklaruje 39 proc. respondentów, a wśród młodego pokolenia Z odsetek ten wzrasta aż do 51 proc. W Niemczech minimalna stawka godzinowa wynosi 12,41 euro (53,11 zł), a w Holandii – 13,68 euro (58,55 zł), co znacząco przewyższa polską stawkę wynoszącą około 6,8 euro (29,10 zł).
Imigracja stała się jednym z kluczowych elementów rządu w ramach łagodzenia skutków kryzysu demograficznego. W 2023 roku liczba obcokrajowców pracujących w Polsce wynosiła ponad 1,1 mln, z czego zdecydowaną większość stanowili Ukraińcy. Jednak, jak zauważa Kamil Sobolewski z Pracodawców RP, „imigracja jest jednym z najważniejszych środków zaradczych, ale nie może być jedyną strategią. Imigracja nie tylko wpływa na demografię, ale i na rynek pracy, gdzie obcokrajowcy często wypełniają luki w sektorach, w których brakuje rąk do pracy”.
Jeśli obecne trendy się utrzymają, eksperci ostrzegają, że za kilka dekad Polska może stać się krajem, gdzie Polacy będą mniejszością. Jeśli dzietność pozostanie na poziomie 1,15, za 50 lat liczba Polaków może spaść poniżej 20 milionów. Ta wizja budzi obawy o tożsamość narodową i kulturową Polski, zwłaszcza w kontekście rosnącej liczby imigrantów z Ukrainy oraz innych krajów.
Oprócz tego imigracja na masową skalę może zmienić krajobraz kulturowy Polski. Bez odpowiedniej polityki integracyjnej i edukacyjnej, która szanuje różnorodność, ale jednocześnie zachowuje polską tożsamość, kraj może stanąć przed wyzwaniem utraty swojego charakteru narodowego.
W obliczu nadchodzących wyborów prezydenckich w Polsce kluczowym pytaniem pozostaje, czy kandydaci zrozumieją wagę kryzysu demograficznego i zaoferują konkretne, długofalowe rozwiązania. Prognozy demograficzne są alarmujące: bez zmiany polityki, Polska zmierza ku scenariuszowi, w którym może stać się krajem z dominującą populacją imigrantów, a Polacy jako grupa etniczna mogą być w mniejszości. Potrzeba pilnego, kompleksowego podejścia do polityki rodzinnej, integracji imigrantów i wspierania powrotu Polaków z emigracji. Kandydaci na prezydenta powinni przedstawić nie tylko obietnice dotyczące podwyżek pensji czy emerytur, ale przede wszystkim długofalowe strategie wspierające dzietność, zdrowie, edukację i stabilizację zawodową młodych Polaków. Bez tego, Polska może stracić nie tylko na demografii, ale także na tożsamości kulturowej i narodowej. Wybory te są zatem nie tylko o wyborze przywódcy, ale także o przyszłości Polski jako narodu.
HANNA KRAMER
Inaczej: czy Polska zostanie…zniszczona?
Wayy cool! Soome very valid points! I appreciate you
writing this write-up aand als thee resst of the website is very good.
low sperm count ?, or men prefers rectum, other hole ?
I dalej: Polska na skraju bankructwa nie ma pienie,dzy na z’adne podwyz’ki.
To nie wazne kto glosuje, ale kto liczy glosy!
Nic nie zmieni sie na lepsze dopuki podatkowicze glosujom!
Chcesz widziec zmiany w
Systemie, przestan glosowac!
(Pan na Plantacji chce twoj glos!)
Free man has no Master!
Wolny czlowiek nie ma
Pana/Wlasciciela!
Politycy to wlasciciele Plantacji/Kolchozu/narodu!
Nie akceptuj Propagande:
Przestan ogladac TEL_AVIv_ZION!
W Polsce bedzie coraz gorzej jezeli nie opusci EuroKolchoz
Tu$k/Exit!
EuroKolchoz/Exit!
u6XOcGkL7Uk
SvYB3rhoZqQ