
Przemysław Czarnek przyznał w Radiu ZET, że nie dostał od premiera Mateusza Morawieckiego propozycji wejścia do nowego rządu. Jak wynika z doniesień medialnych, większość dotychczasowych ministrów nie otrzymała od Morawieckiego takiej propozycji. W nowym rządzie ma zabraknąć również Jarosława Kaczyńskiego, Mariusza Błaszczaka, Jacka Sasina, Mariusza Kamińskiego czy Piotra Glińskiego.
Bogdan Rymanowski w „Gościu Radia ZET” zapytał Przemysława Czarnka o to, czy dostał od Mateusza Morawieckiego propozycję wejścia do nowego rządu. Minister edukacji zaprzeczył. Prowadzący zapytał też, jak zachowa się, gdyby taka propozycja się pojawiła.
— Jak pan premier będzie zdania, że mam kontynuować misję, to będę ją kontynuował — powiedział krótko.
Morawiecki szuka chętnych
Brakuje chętnych do dołączenia do nowego gabinetu premiera Mateusza Morawieckiego. Większość dotychczasowych ministrów nie otrzymała propozycji od premiera, który w założeniu tworzy gabinet ponadpartyjny.
Jak pisaliśmy w Onecie, nowy rząd zostanie znacznie odchudzony i ma być głównie ponadpartyjny. Oprócz Jarosława Kaczyńskiego ma zabraknąć Mariusza Błaszczaka, Jacka Sasina, Mariusza Kamińskiego czy Piotra Glińskiego. W ich miejsce Morawiecki zamierza powołać ekspertów spoza polityki, a więcej ministerialnych tek ma przypaść kobietom.
Źródło: onet.pl